O życiu 24-letniego chłopaka, który jest nieprzeciętnym chłopakiem - czyt.gejem.
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
A może
To wszystko nie tak powinno wyglądać. To wręcz niedorzeczne jak łatwo można to spieprzyć. Z drugiej strony, jeśli zaczyna się tak, jak nie powinno, to co się dziwić. Dziwnie się między sobą komunikujemy. W dziwny sposób ze sobą zrywamy. Ale najdziwniejsze jest to, jak się poznajemy. 

Tyle już liter tutaj o tym, że każda kolejna jest jak zmarnowana woda, której nie zakręcam, kiedy szczotkuję zęby. Najdziwniejsze jest to jak bardzo nie potrafimy przyznać sami przed sobą, że do życia potrzebujemy drugiej osoby. A jeśli nawet jesteśmy zdeterminowani do działania, dojrzali, odpowiedzialni, rozważni... bla, bla, bla... to i tak najczęściej za głupi, żeby poukładać to wszystko w głowie. 

Lecę niedługo. Zobaczyć Copacabanę, Guanabarę, i wszystkie inne cuda. Może nie wrócę, kto wie. Może bym chciał nie wrócić. Może mógłbym nauczyć się żyć wśród palm, upału i orzeźwiającego wiatru znad Atlantyku. Może?  

 
03:21, szukacz20 , Blog
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 marca 2012
Kawa
Piję za dużo kawy. Uwielbiam kawę. Każdy dzień zaczynam od kawy. Najpierw w domu. Wstaję, włączam ekspres, idę do łazienki, wychodzę - piję.

Wychodzę do pracy. Trzaskam drzwiami. Zjeżdżam do garażu.  W windzie zastanawiam się, czy przekręciłem klucz. Wsiadam do auta, słucham głośnej muzyki. Zazwyczaj nie stoję w korkach.

Wchodzę do firmy - Łukasz z barku chwyta filiżankę. Zanim się rozpakuję, zdejmę kurtkę - kawa już czeka. Poranne zebranie - zawsze przy kawie. Później - jeśli zostaję w firmie piję kolejne trzy, cztery filiżanki. Jeśli wychodzę - wypijam przynajmniej dwie w mieście. No i wieczorem - po powrocie do domu - też piję kawę. 

Zawsze białą i słodką.  


12:17, szukacz20 , Blog
Link Komentarze (4) »
wtorek, 24 stycznia 2012
Stop ACTA! Okradajmy artystów.
Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni - zapowiedział gotowość podpisania przez Polskę porozumienia ACTA, czyli międzynarodowej umowy, która chronić ma prawa autorskie w Internecie. Boni mówił na konferencji, że umowa ta nie będzie miała żadnego wpływu na polskie prawo, a po podpisaniu dokumentu i tak trzeba będzie go ratyfikować, sam podpis w imieniu rządu nic zatem nie zmieni i wszystko będzie po staremu. Po co więc podpisywać dokument, który niczego nie zmienia? 

To nie jest decyzja ministra Boniego, Zdrojewskiego, czy wspólne stanowisko Rady Ministrów, to decyzja premiera Donalda Tuska. Tego samego dnia, tyle, że Rano Boni mówił, że nic nie jest przesądzone, a los ACTA w Polsce ciągle się waży. Po spotkaniu z premierem, wyraźnie zmienił swoją opinię na temat tej międzynarodowej umowy, którą zresztą dyskutowano i opracowywano w wielkiej tajemnicy, nie tylko przed Polakami, ale wszystkimi obywatelami krajów, których ACTA ma dotyczyć.  

Ataki na polskie strony rządowe jest sprzeciwem wobec planów cenzury i ograniczania wolności w Internecie. Anonimowi szantażują rząd, ale w tym przypadku jest to szantaż uzasadniony. ACTA daje bowiem narzędzia umożliwiające jeszcze większą inwigilację, ale i działania szkodzące ludziom, ale przede wszystkim samemu systemowi społeczeństwa cyfrowego. Wszystko w imię ochrony praw intelektualnych, godności drugiego człowieka i jego prawa do ochrony dobrego imienia. 

W istocie jest to krzyk rozpaczy i przejaw strachu. Boi się władza. Rządy państw, które zdają sobie sprawę, że pozbawione kontroli nad cyberprzestrzenią, nie są w stanie kontrolować społeczeństwa, na odpowiednim dla siebie poziomie. Kolejna konferencja - Centrum Informacyjne Rządu zawiadamia, że dziś o godzinie 15:15 odbędzie się konferencja premiera Donalda Tuska. Jasne jest, że będzie mowa o ACTA, która ma bronić również okradanych przez internautów artystów. 

Jest społeczne przyzwolenie na takie kradzieże. Są strony na których można oglądać filmy, niemal równolegle z ich wyświetlaniem w kinach. Jest YouTube, gdzie niewyobrażalne wręcz zasoby często kwalifikują się, jako te skradzione i wrzucone do serwisu. Chodzi tutaj głównie o muzykę. Książki jeszcze kupujemy. Jednak, czy na pewno można mówić tu o okradaniu artystów. Który z nich utrzymuje się ze swojej działalności artystycznej, zresztą ów artystyczny dorobek może budzić wątpliwości. Grafomański tekst na 2 zwrotki i 4 refreny skleciłby przeciętny gimnazjalista. Bo prawda jest taka, że artyści już dawno przestali traktować sztukę i swoją twórczość intelektualną jako sposób zarabiania na życie. I nie dzieje się tak przez internautów. To system i wielka machina biznesowa stoi za załamaniem się tej granicy. Dziś artyści, chociaż być może słowo artyści należałoby wziąć w cudzysłów, zarabiają na czymś zupełnie innym. Z czego okradamy Madonnę, czy Krystynę Jandę ściągając MP3, czy film? Przecież Krystyna Janda ostatnio żyje z przekonywania tych złych i pazernych internautów, że dzięki kremowi z cząsteczkami złota, jest szczęśliwą artystką i może uprawiać radosną twórczość. 

Należy się jej uznanie i szacunek - to pewne, ale należy się też prawda o własności intelektualnej i pieniądzach, z których żyje. Edyta Górniak już dawno przestała żyć z muzyki. Za reklamę marki Soraya dostała milion złotych. 

W tym wszystkim jest jeszcze coś. Gorycz i złość, że internautów traktuje się jak idiotów, wmawiając im, że Edyta Górniak, czy Madonna żyją dzięki swojej twórczości, i że ściągając muzykę tych artystek odbiera się im chleb od ust. W istocie uzasadnione byłoby takie twierdzenie, gdyby Edyta Górniak nie brała milionów złotych za reklamy, tysięcy złotych za każdy odcinek "Tańca z Gwiazdami".

Ludzie z branży wiedzą też doskonale, że chociażby Doda za każdy udział w programie telewizyjnym żąda pieniędzy. Tak, jeśli widzicie Dodę w "Dzień Dobry TVN", możecie być pewni, że dostała za to pieniądze. Bo właśnie tak wygląda prawda o artystach i ich pieniądzach.

I niech żaden artysta nie waży się powiedzieć, że czuje się okradany przez internautów. A zdarzało im się tak mówić, właśnie w programach, za które dostawali niemałe pieniądze. Albo na imprezach, na których brylowali z najnowszą torebką od Louis Vuitton i sukience za 30 tysięcy. Larum podniesione przez niektórych, że czas skończyć z okradaniem artystów i internecie, byłoby uzasadnione, gdyby artyści Ci, w istocie żyli dzięki swojej twórczości.  


15:04, szukacz20 , Blog
Link Komentarze (3) »
Oszołomy
Nocą w telewizji są programy interaktywne, wróżki, wróżbici i jasnowidze i powtórki. Noc. Powtórka nie wiadomo już, którego odcinka "Rozmów w toku". Tu cytat.


- Ale gdzie ja mam chodzić? Gdzie można kogoś poznać? W Internecie to przecież same oszołomy są. Dziękuję bardzo!


Nie do końca prawdziwe, ale jakoś wszyscy mamy wrażenie, że "coś w tym jest".



02:54, szukacz20 , Blog
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Sprzeciw!


03:10, szukacz20 , Blog
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 77
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki: